Redebeitrag 2016 – 1: Grußwort aus Polen

Damit ihr auch über die dunklen Wintertage was zu lesen habt, stellen wir in den nächsten Wochen nach und nach die Redebeiträge von unserer Demo in Annaberg-Buchholz 2016 hier ein. Zum in-Erinnerungen-schwelgen, neue-Motivation-schöpfen und Pläne-für-2017-schmieden. Los geht’s – aus aktuellem Anlass – mit dem Grußwort der polnischen Aktivist_innen von Dziewuchy Dziewuchom Kraków:

Englisch:
Dears,
We are glad that you ARE THERE. We are glad that you don’t allow for this perfidious so called „march of silence“. We are as angry as You are. We are furious when the perpetrators of violence are trying to take over the language of survivors.

Silence is sometimes a powerful tool in the hands of people who don’t have a voice in the society. We have the right to this kind of protest as the excluded . We have the right to show our resentment and sorrow, in private and in public.
We know about people’s marches of silence against historical, institutional, other kinds of violence. Can we imagine perpetrators’ march of silence? If we would be outraged because of businessmen-exploiters’ march of silence, then as well we can be outraged because of the silence being in the name of keeping the state’s authority over pregnant people bodies.
It is NOT the case, where silence can show the sign that demands of a certain group are ignored; anti-choice propaganda, deep rooted in patriarchal authority, is heard all too loud!
It is NOT the case, where silence could express a mourning; here, the mourning is used in a perfidiously selective way; cause why fetuses are rued but life of pregnant people is not?
We are with You! Don’t let them appropriate the silence for which the anti-choice lobby doesn’t have any right. We shout with You! Please, shout also in our name because right now in Poland the parliament doesn’t care about most of the human rights, including reproductive rights!
We love You and we are wishing You love, power and good luck today, and for §218 – its deserved place in the dustbin of history.
Feminist Greetings,
Dziewuchy Dziewuchom Kraków :*

Polski:
Kochane_i,
Cieszymy się że jesteście. Cieszymy się, że nie pozwalacie na ten perfidny „marsz milczenia”. Wścieka nas tak samo jak Was. Wścieka nas, gdy sprawcy przemocy próbują przejąć język, którym protestują osoby, które jej doświadczyły.
Milczenie bywa silnym narzędziem w rękach osób pozbawionych głosu w społeczeństwie. Mamy prawo do tej formy protestu jako wykluczone i wykluczeni. Mamy do niego prawo, prywatnie i publicznie, by wyrażać żal.
Znamy milczące marsze osób doświadczających przemocy, dziejowej, instytucjonalnej, innej. Czy do pomyślenia jest milczący marsz sprawców? Jeśli oburzyłby nas marsz milczenia przedsiębiorców – wyzyskiwaczy, tak samo może nas oburzać milczenie na rzecz utrzymania państwowej władzy nad ciałami osób w ciąży.
To NIE jest przypadek, w którym milczeniem można dać znak, że postulaty określonej grupy są ignorowane; antyaborcyjną propagandę, zakorzenioną w patriarchalnej władzy, słychać aż nadto!
To NIE jest przypadek, w którym milczenie wyrażałoby żałobę; żałoba jest tu potraktowana perfidnie wybiórczo; bo czemu płodów żal, ale życia osób ciężarnych nie?
Jesteśmy z Wami! Nie dajcie zawłaszczać milczenia, do którego lobby antyaborcyjne nie ma najmniejszego prawa. Krzyczymy z Wami! Krzyczcie też w naszym imieniu, bo w Polsce obecny rząd ma za nic większość praw człowieka, w tym prawa reprodukcyjne!
Kochamy Was, życzymy Wam miłości, mocy i powodzenia dziś, a paragrafowi 218 zasłużonego miejsca na śmietniku historii.
Z feministycznymi pozdrowieniami,
Dziewuchy Dziewuchom Kraków :*